poniedziałek, 7 stycznia 2013

Jak poderwać dziewczynę na Facebooku?

Artykuł pisany na przykładzie rozmowy faceta, który chciał poderwać dziewczynę na FB.

Chodzili do wspólnej szkoły, lecz nigdy nie poznali się na żywo. Krystian (tak ma na imię nasz bohater) dowiedział się jak jego wybranka się nazywa i odnalazł ją na portalu społecznościowym. Postanowił do niej napisać…


(Najpierw zamieszczę całą rozmowę, a później wraz z moimi komentarzami).
Krystian: Cześć! Spodobałaś mi się, wyglądasz mi na interesującą kobiete i chciałbym cię poznać :)
sory że tak przez face pisze ale nie mam innego kontaktu z tobą ;/
Ona: yyy, to jakis żart prawda ?
Krystian: no nie mnie to nie śmieszy
Ona: aha
Krystian: Po prostu mi się spodobałaś i chciałbym cię poznac ;)
Ona: rozumiem
Krystian: a czemu myślałaś że żart?
Ona: bo to dziwne dla mnie, ale mniejsza
Krystian: o.0 dziwne, no troche dziwne ze przez face ;/ ale troche zjebałem wcześniek ale to też mniesza ;D to normalne jak dla mnie powiedzieć co się myśli
Ona: no w sumie racja ;p
Krystian: ja zawsze mam racje ;)co robisz jutro po południu?
Ona: mmm, poki co mam napiety hamonogram sorki ale schodze z fejsa
Krystian: to czas go poluźnić
Ona: nie sądze
Krystian: dobrze że chociaż ty masz co robić
Ona: mykam, pa )
Krystian: aż tak się śpieszysz? :)ja nie gryze ;)każdy ma napięty harmonogram;) ja np. się opierdalam ;D

Analiza tej rozmowy na Facebooku:


Krystian: Cześć! Spodobałaś mi się, wyglądasz mi na interesującą kobietę i chciałbym cię poznać sory że tak przez face pisze ale nie mam innego kontaktu z tobą ;/
Po pierwsze: ‘Spodobałaś mi się, wyglądasz mi na interesującą kobietę i chciałbym Cię poznać.’ To najbardziej oklepany tekst jaki istnieje. Wszyscy faceci w koło go powtarzają i pewnie niejedna kobieta słyszała go już w życiu kilka razy. To absolutne pójście na łatwiznę i zero jakiejkolwiek kreatywności.

Odpycha na kilometr i gdybym był kobietą, odechciałoby mi się jakiejkolwiek konwersacji z takim facetem. Pomyślałbym: Myśli, że zdobędzie mnie takim tanim tekstem, a sam nie potrafi wykazać się kreatywnością.
Kobiety lubią autentycznych i prawdziwych facetów, a już samo rozpoczęcie rozmowy było bardzo sztuczne.

Po drugie: ‘sory że tak przez face pisze ale nie mam innego kontaktu z tobą ;/ ‘Jeszcze się w ogóle nie poznali, a on już ją przeprasza za to, że napisał. Można to było ująć w inny sposób, np. ‘Nie przepadam za facebookiem, ale czasem to jedyna forma kontaktu’.

Po trzecie: Nikt z nas nie jest profesorem języka polskiego i każdemu zdarza się popełniać błędy, tym bardziej w przypadku smsów czy wiadomości internetowych. Warto jednak przejrzeć każdą wiadomość przed wysłaniem, bo nigdy nie wiemy kto jest po drugiej stronie.

Niestety, ale gdy często się pojawiają – automatycznie dyskwalifikują faceta. Często kobiety mi o tym mówią – nawet gdy facet jest przystojny, to jeżeli w co drugim słowie/zdaniu piszę z błędami, z miejsca odpada.

Jak skutecznie poderwać dziewczyną na Facebooku?
-Wystarczyło nawiązać do wspólnego kontekstu – w tym przypadku szkoły, z której się znają. Powiedzieć, że kojarzy ją ze szkoły, a wyskoczyła mu wśród wspólnych znajomych więc postanowił zapytać jak mijają pierwsze dni wakacji.
-Ewentualnie coś bardziej bezpośredniego (lecz prawdziwego!): Zawsze się zastanawiałem kim jest dziewczyna, która zawsze ubierała się najbardziej kolorowo z całej szkoły / która.. (wstawić coś związanego z nią).


Ona: yyy, to jakis żart prawda ?

Jej reakcja była do przewidzenia. Powiało tanim podrywem, pójściem na łatwiznę i dziwnym usprawiedliwianiem się.


Krystian: no nie mnie to nie śmieszy

Widząc jej reakcję, mógł próbować z tego wybrnąć, obrócić pierwszą wiadomość w żart, napisać, że tylko się z nią droczył lub sprawdzał jej poczucie humoru. Spróbować jeszcze raz w mniej sztuczny sposób lub zmienić temat rozmowy.


Ona: aha
Krystian: o prostu mi się spodobałaś i chciałbym cię poznac

Dalej w to brnął, mimo tego, że jej reakcja była bardzo zimna. Przynajmniej mógł to napisać w inny sposób (bo tamten ewidentnie nie zadziałał) – napisać co go w niej urzekło, czym się odznaczała na tle innych albo co jest w niej interesującego.
Powyższa wypowiedź zabrzmiała jakby sam tłumaczył się z tego, co na początku napisał.


Ona: rozumiem
Krystian :a czemu myślałaś że żart?
Ona: bo to dziwne dla mnie, ale mniejsza

Krystian: o.0 dziwne, no troche dziwne ze przez face ;/ ale troche zje**łem wcześniej ale to też mniesza ;D to normalne jak dla mnie powiedzieć co się myśli

Znowu niepotrzebne tłumaczenie się i komentowanie tego jak zaczął. To już jasny sygnał podlizywania się kobiecie i stawianie jej na piedestale. Nie zrozumiał gdzie popełnił błąd. Nie ma niczego złego w mówieniu tego co się myśli, ale forma i sposób w jaki się to zakomunikuje ma ogromne znaczenie.

Za dużo emotikonek i uśmieszków. W małej ilości są okey, bo sprawiają, że sucha rozmowa może nabrać barw i emocji. Jednak w nadmiarze pokazują oznaki niedojrzałości.


Ona: no w sumie racja
Krystian: ja zawsze mam racje co robisz jutro po południu?

Kaplica.
Po pierwsze: Stwierdzeniem ‘ja zawsze mam rację’ sam siebie postrzelił. Osoba, która tak o sobie uważa (i o tym mówi) jest zazwyczaj bardzo negatywnie odbierana przez ludzi. Nikt nie lubi zarozumiałych osób, które uważają, że mają wyłączność na wiedzę i prawdę.

Po drugie: Nie wyciągnął wniosków z poprzednich wiadomości i mimo wszystko zaproponował jej spotkanie, choć jej reakcje jednoznacznie wskazywały na to, że póki co nie ma szans na cokolwiek więcej. Nie dość, że zachowywał się sztucznie, cały czas się tłumaczył, stwierdził, że ma wyłączność na wiedzę, to jeszcze chciał coś od niej zabrać (w tym przypadku jej czas). Tak naprawdę nie dał nic od siebie, a próbował coś wziąć.

Ponadto mógł poszukać wspólnego kontekstu do spotkania, zamiast wyskakiwać z nim jak filip z konopi.

Ona: mmm, poki co mam napiety hamonogram sorki ale schodze z fejsa

Jej reakcja była bardzo przewidywalna. Miał szczęście, że trafił na dyplomatkę, która napisała mu, że ma napięty harmonogram, zamiast powiedzieć wprost, żeby popracował nad podejściem do życia i rozmów z kobietami.

Krystian: to czas go poluźnić

Nic nie wnoszące stwierdzenie, dalsze brnięcie w ślepą uliczkę i ZERO wyciągania wniosków z przebiegu rozmowy.
Ona: Nie sądzę
W końcu ją to rozdrażniło.
Krystian :dobrze że chociaż ty masz co robić
Kolejny postrzał.
Do tego wszystkiego wysłał jej komunikat: ‘Nie mam żadnych pasji, zainteresowań, nie mam co robić, nudzi mi się, nie mam czym się zająć – jestem nudny’.

Ona: Mykam, pa )

Kolejna dyplomatyczna reakcja. Aż dziw bierze, że miała tyle cierpliwości

Krystian :aż tak się śpieszysz? ja nie gryze każdy ma napięty harmonogram;) ja np. się opie*alam ;D

Jego ostatnia wiadomość to gwóźdź do trumny.

Później Krystian zapytał mnie czy go olała, czy naprawdę musiała iść. Być może musiała naprawdę iść, ale to i tak nie ma znaczenia, bo po takiej rozmowie nie widzę praktycznie żadnych szans na to, by cokolwiek z tego wyszło.

1 komentarz:

  1. Przemku jak mogę się z tobą skontaktować ? miał bym kilka pytan :)

    OdpowiedzUsuń